Wczoraj po kąpieli Olga oglądała w łóżku książki. Nagle jednak postanowiła się zmierzyć. Przyszła po mnie, zaprosiła do swojego pokoju, stanęła przy miarce i pyta:
- No????
- hm... no urosłaś trochę, powiedzmy 97 cm.
- to jest metr mamusiu?
- no jeszcze nie.
- hmmmmmm...... (mocno zawiedzona)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz