Pracuję. Czyli syna nie widzę. Tymek spał jak wychodziłam, wyjątkowo. A, że dzisiaj poniedziałek, dzień baletu to i spał jak z tego baletu wróciłam. Smutno mi. A teraz kaszle i martwię się bo jak będzie chory to będzie słabo. Wiosno gdzie jesteś?!?!?
A Olga też jak już się na mnie powiesiła to i zanieść na górę musiałam i kąpać i słuchać jak tata czyta książkę. Jakie cudne by to było gdyby można było pracować na pół etatu. Szkoda, że w Warszawie to takie mało popularne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz