Dzisiaj odbył się występ z okazji zakończenia roku w przedszkolu. Szału nie było a ja i tak miałam łzy w oczach. Olga za chwilę już będzie w średniakach a przecież dopiero był Jej pierwszy dzień. Pogoda była prawie taka sama jak dziś. Innymi słowy byle jaka.
I jak wchodziłyśmy do przedszkola padał deszcz i Oldze się nagle przypomniało: "Hm, zapomniałam. Mieliśmy się pomodlić, żeby nie padał deszcz na piknik". No i niestety pikniku po przedstawieniu nie było. Przynajmniej jednak wiadomo czyja to wina.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz