Mamusiu, co to za dinozaur tam leży?
To? To są śmieci.
Podaj mi mamusiu tego dinozaura. O zobacz, trochę podobny do smoka, trochę do krokodyla a trochę do skały Gooffiego.
Olgi wyobraźnia nie zna granic. Ciągle dostrzega jakieś kształty. Wczoraj obgryzła kawałek chleba i pyta mnie co to jest. Odpowiedziałam, że chlebek. Nie mamo, to jest nosorożec. Potem kromka się złamała i Olga poinformowała mnie smutnym głosem, ojej nosorożec upadł. Zaraz jednak odnalazła pocieszenie w pozostałej części chleba i zawołała radośnie: "O! Pingwin!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz