Łączna liczba wyświetleń

sobota, 23 lipca 2011

Olga ma 3 lata!!!!

To były piękne urodziny. Przede wszystkim Olga zupełnie inaczej odbierała to co się dzieje i myślę, że to właśnie te trzecie urodziny spowodowały, że Olga zrozumiała i zapamięta o co w tym wszystkim chodzi.

Już 2 miesiące temu mówiła, że będzie miała urodziny w lipcu i będą prezenty i Mikołaj (no trochę pewne sprawy wymagały uporządkowania) i tort z Mają (pszczółką). Moja mama, na którą zawsze można liczyć, przyszła rano pomóc w przygotowaniach przyjęcia a Olga po otrzymaniu wspaniałej kuchni w prezencie,  pytała: "Jest już lipc???"
Becia and company oprócz tego, że wypiekli pyszne ciastka maślane, to jeszcze kupili, bańki, piżamkę, chustkę na głowę, wspaniałą masę plastyczną i dziewczyny zrobiły korale.
Życzenia płynęły z całego świata; od cioci Marty z Nowej Zelandii, od Asi z Włoch i od Ojca Chrzestnego Wojtka z Ukrainy, który wypłynął kajakiem na tamtejsze rzeki.
Goście dopisali byli: Beata z dzieciakami a po pracy dojechał Darek, była Asia S. z Zosią (to "S" w obecnym stanie nazwiska matki Sofii także Asi nie ułatwia sprawy), była Aga z chłopakami, był sąsiad Łukasz. Nie było Poli bo ma anginę ale przyszedł jej tata i brat Błażej. Było ponad 50 balonów wypełnionych helem, który starsze dzieci chętnie łykały, a potem zaśmiewały się do rozpuku odkrywając nowe brzmienie swoich głosów.
Olga pięknie się bawiła, głównie z Zosią ale też przymierzała do Przemka swoje ubrania i mówiła: "to jest na Ciebie za duże, a w tym  ładnie wyglądasz", kibicowała chłopakom grającym na Playstation.

W takich radosnych dziecinnych chwilach brakuje mi bardzo Asi .... Asi Sz. Fajnie byłoby patrzeć częściej niż raz na 2 lata na nasze dziewczynki bawiące się razem, nieprawdaż?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz