Asiulka siedzi w tych Włoszech, co generalnie jest bez sensu ale ja cierpliwie czekam aż zmądrzeje i wróci. Tymczasem wymieniamy siE doświadczeniami przez telefon.
I tak według włoskich pediatrów jak dziecko ma gila do pasa i kaszel taki, że uszy bolą to może być ząbkowanie.
Ja ze swoją słoniową pamięcią wszelkie informacje przechowuję i we właściwym momencie dopytuję. W przypadku pierwszych zębów Tymonka się sprawdziło. Był katar, kaszel, czekałam na ząbki i te się pojawiły. Teraz jednak kaszel trwa już 3 tygodnie, także 2 tygodnie temu nie wypatrzywszy śladu zębów stwierdziłam, że to nie to, udałam się do lekarza (za 160 złotych brrrrrr), który z kolei nie dopatrzył się śladów choroby (o zębach jednak nie wspomniał). Dzisiaj jednak, jak zwykle Beata, wypatrzyła zęby u mojego syna. Nie jeden czy dwa ale 4! No to jak się wyżynają 4 zęby na raz, to chyba można mieć kaszel przez 3 tygodnie? Idą sobie właśnie 2 górne dwójki i 2 jedynki. W takiej właśnie dziwnej kolejności, bo te jedynki słabiej widać.
Także Beatka odkryła pierwsze zęby Olgi i drugie Tymonka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz