Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 26 lutego 2012

Urodziny Maksyma

24 lutego Maksym skończył 9 lat. Wczoraj była impreza urodzinowa i jak zwykle u mojej siostry było pysznie, ciepło i tak miło, że wyjść się kompletnie nie chciało. Dziesięcioro dzieci gdzieś się rozpełzło, a dorosłym czas mijał przy smakołykach, kawie i pogaduchach. I jak zwykle nie obyło się bez wzruszeń. Lena z własnej i nieprzymuszonej woli zagrała bratu 100 lat. Sama poprosiła rodziców o nuty, sama ćwiczyła i wspaniale wykonała. To nie lada wyczyn zagrać przed tyloma osobami. Podobno gdzieś po drodze omsknął się jej paluszek, mimo tego zapewne stresującego dla niej momentu, profesjonalnie dotrwała do końca. Emocje opadły i gdzieś spłynęła łezka. Najpierw Lenie, potem jej mamusi a na koniec tatusiowi. Naprawdę to było wzruszające. Lenka to bardzo dobra dziewczynka i mam nadzieję, że świat będzie jej odwzajemniał tę dobroć.
Ale wracając do Jubilata. Bardzo przystojny się z niego robi mężczyzna. Zapytałam więc dzisiaj kiedy wpadłam w przelocie do państwa Z., czy koleżanki z klasy jakoś dają mu znać, że jest miły, że go lubią. Padła szybka i stanowcza odpowiedź: NIE. No i tak patrząc na moją siostrę powiedziałam, że tak się zastanawiam kiedy się zaczyna takie okazywanie zainteresowanie. I Maksym z głębi pokoju rzucił:"W piątej klasie". No to przynajmniej mamy jasność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz