Nie umiem kichać po cichu. No cóż i takie wady mam.
Parę dni temu się zkichałam a z góry dobiegło do mnie słodkie: "APTI!"
I dzisiaj też, ja kichnęłam a synuś: "APTI". Macha przy tym śmiesznie głową. A potem się śmieje, dumny ze swoich dokonań.
A jutro Marcin jedzie po Olgę.
Już nie mogę się doczekać. Ciekawa jestem czy Tymcio się ucieszy na widok siostry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz